Pokaz slajdów

Przedłużanie sznura S-K

Na początku mojej przygody ze sznurem szydełkowo-koralikowym (SSK), nie miałam pojęcia o wielu rzeczach. Jedną z nich jest właśnie przedłużanie sznura (dodawanie nowej nici, sztukowanie).
Już tłumaczę o co chodzi.
Na pewno niejedna/niejeden z Was przynajmniej raz pomylił się przy nawlekaniu sekwencji. O zgrozo! Cały wzór od początku i to nanizianie koralików...
Kolejna rzecz. Podobają się Wam grubaski bransoletki czy naszyjniki lub lariaty? Na samą myśl o przesuwaniu tysięcy koralików dostajecie gęsiej skórki?
Jest na to sposób :)

Taka przykładowa sytuacja... Pomyłka przy nawlekaniu. Ucinamy nitkę pamiętając o długim ogonku. Największą trudnością będzie zorientowanie się, w którym momencie wzoru jesteśmy ;) Właściwą sekwencje nawlekamy na nową nić (na zdjęciu nitka z czarnymi koralikami)

Ściągamy pętelkę z szydełka (trzeba uważać, żeby się nie rozplątała). Szydełkiem wbijamy się pod dwie nitki, z których wychodzi nasze oczko- pętelka.

Łapiemy nową nić.

Zahaczamy nowa nitkę o szydełko.


I przeciągamy ją przez wszystkie oczka znajdujące się na szydełku.


W ten sposób mamy dwie pętelki.

Zakładamy obydwie pętle na szydełko.

Przytrzymujemy końce nici (starej i nowej), regulując nimi wielkość pętelek znajdujących się na szydełku. Wbijamy się pod koralik (pierwszy od lewej strony petelki, czyli kolejny do przerobienia).

Przerabiamy go jak zwykły sznur, przechodząc przez wszystkie pętle, które są na szydełku.

I zostaje nam jedna pętelka.

Przerabiany kilka rzędów. Zajmiemy się teraz chowaniem nici, które nam zostały po przedłużaniu.

Nawlekamy jedną z nici na igłę.

Wbijamy się w miejsce, z którego wychodzi nić i kierujemy igłę pod ukosem tak, aby wychodziła ze środka sznura.

Pociągamy za nitkę (z umiarem).

Podobnie chowamy drugą nić.


Teraz obydwie nitki wystają ze środka sznura.

Skracamy je.

I przerabiamy bransoletkę dalej.

Nitki schowają się wewnątrz sznura i nie będą widoczne :) Na zdjęciach poniżej widać już tylko koniuszki :)


I to tyle :)
Przedłużenia możecie używać do różnych celów. Ciągłe nawlekanie jest nużące, nie mówiąc już o przesuwaniu kilku tysięcy koralików... Tak więc mam nadzieję, że troszkę Wam ułatwiłam pracę ze sznurem i żaden lariat nie będzie Wam straszny :)
Pozdrawiam i zachęcam do chwalenia się swoimi pracami :) Wystarczy oznaczyć Kram #krampauli
Dajcie znać czy pomogłam :)
Miłego koralikowania :)

9 komentarzy :

  1. Fajny sposób, muszę wypróbować i jak mi wyjdzie to napiszę>:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) w takim razie czekam :-) :-)

      Usuń
  2. Dziękuję, Twój sposób właśnie zaoszczędził mi kilkudziesięciu minut walki z poplątana nitką- teraz zdecydowanie chętniej po prostu wycinam supełek niż z nim walczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że mój sposób Ci pomógł! :-) Też często z niego korzystam :-) :-)

      Usuń
  3. Zrobiłam według instrukcji i wyszło ok. Dzięki.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. genialny sposób Dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc :-) Dzięki! :-*

      Usuń
  5. Bardzo dziekuje za ten sposob naprawiania sznura,

    OdpowiedzUsuń